HISTORIE UBRANE W RÓŻNE TWARZE I GŁOSY
MAŁGORZATA MATUSZEWSKA
GAZETA WROCŁAWSKA
2013-10-20

"...Każda postać na scenie jest inna. Anna Skubik zmienia stroje i nie tylko. Zmienia nawet głos, grając różne kobiety. Jej dojrzałe, perfekcyjne aktorstwo to główny nurt monodramu. Na scenie używa masek, pełniących różne funkcje. To maska tworzy klimat wszystkich opowieści, za nią można schować na chwilę własną twarz i nią podkreślić dojmującą samotność - naturalne środowisko współczesnej dziewczyny i kobiety..."
więcej...
SAMOTNOŚĆ NIE ZNA WIEKU, CZYLI KOBIETA W TRZECH ODSŁONACH (TAKAJA)
AGNIESZKA JEDYNAK
TEATRALIA WROCŁAW
2013-10-30

"...Na sukces tego kameralnego spektaklu zapracowała przede wszystkim właśnie Anna Skubik, która nie zawodzi ani na chwilę. Niezwykle przekonująca i prawdziwa, absorbuje uwagę przez cały ponadgodzinny spektakl. Fantastycznie współpracuje z publicznością - ta jak zahipnotyzowana śledzi każdy jej gest. Nic dziwnego, doskonały warsztat...i świadomość własnego ciała dostrzeże nawet niewprawiony widz. Ponadto Skubik świetnie gospodaruje sceną. Za pomocą dosłownie kilku rekwizytów (czterech masek, gorsetu, sukienki, kilkunastu kłębków wełny) maluje portrety nieszczęśliwych kobiet, sama płynnie zmieniając - w razie potrzeby  - scenografię."
więcej...
CZY ONA JEST TAKA JAK JA?
DOROTA OCZAK
GAZETA WYBORCZA-WROCŁAW ONLINE
2013-11-05


"Każda z portretowanych kobiet zadaje osobiste, a jednocześnie uniwersalne pytania - kim jestem, jaka jestem oraz dlaczego taka jestem. To pytania dotykające zarówno istoty kobiecości, jej cielności i seksualności, jak i w ogóle sensu człowieczeństwa oraz egzystencji we współczesnym świecie."

więcej...
TAKAJA. MONODRAM O WSPÓŁCZESNEJ KOBIECIE W WYKONANIU ANNY SKUBIK
JANINA BIELEŃKO
HTTP://FOTOREPORTER24.PL/2013/09/29/TAKAJA-MONODRAM-O-WSPOLCZESNEJ-KOBIECIE-W-WYKONANIU-ANNY-SKUBIK/
2013-09-29


"Ze sceny padają ważkie i błahe słowa o miłości, ciąży, macierzyństwie, pożądaniu, seksie, wzwodzie i penetracji. O trudnej konfrontacji młodzieńczych wyobrażeń o związku z mężczyzną silnym, odważnym, zdolnym do śmiałych przedsięwzięć i  do utrzymania rodziny – z szarą rzeczywistością, w której to kobieta płaci rachunki, jest ofiarą przemocy i braku zrozumienia. Zerwane związki przywracają wprawdzie wolność, ale ceną wolności jest samotność, z którą nie każda kobieta potrafi  sobie poradzić.  Czy jest na nią jakieś lekarstwo?"

więcej...
FEDRA JEST W KAŻDYM Z NAS
ROZMAWIA KARINA BONOWICZ
2012-06-30

Naszym celem było obudzenie Fedry w każdym z nas, bo ona w nas jest bez względu na płeć. W końcu to właśnie w naszych trzewiach jest źródło emocji. Bardzo mi zależało, żeby widz to odczuł, także, a może przede wszystkim, fizycznie. Żeby każdy poczuł, że to go dotyka.

więcej...
FEDRA. PERFEKCYJNY POPIS AKTORSKI ANNY SKUBIK
JBB
FOTOREPORTER24.PL
2012-01-22

Anna Skubik, w monodramie opartym na tragedii Jeana Baptiste’a Racine’a, przedstawia Fedrę, córkę Minosa i Pasifae, w ostatnich chwilach jej życia. Szarpana spazmami bólu kobieta, żona Tezeusza, króla Aten, macocha Hipolita, świadoma zbrodniczej, kazirodczej miłości do pasierba przez samobójczą śmierć pragnie skrócić swe męki.

więcej...
MARLENA JE GRECKĄ SAŁATKĘ
KARINA BONOWICZ
GAZETA POMORSKA NR 292
2011-12-16

Ile razy słyszeliśmy, że aktorskie gwiazdy na początku swojej kariery pakowały jedną walizkę i ruszały na podbój Hollywood? Anna Skubik też miała walizkę i ruszyła na podbój Grecji.

więcej...
W SIDŁACH NAMIĘTNOŚCI
KAROLINA AUGUSTYNIAK
DZIENNIK TEATRALNY
2011-11-30
Całość spektaklu opiera się na monologach Fedry oraz jej dialogach z postaciami wyobrażanymi przez lalki. Lalki to zresztą przerażające, nieludzkie, o pofałdowanym, jakby niedokończonym ciele, fantomy o nabrzmiałych wargach. Funkcjonują niejako w świadomości głównej bohaterki,
w rozmywającym się wspomnieniu. Skubik znakomicie odgrywa dwie postacie naraz, prowadzi rozmowy sama ze sobą, a jednak zachowuje rozdział między postaciami.
więcej...
BĘDZIESZ MNIE SOBIE WSTRZYKIWAĆ
JÓZEFINA BARTYZEL
DZIENNIK TEATRALNY TORUŃ
2008-01-16
Oscar Wilde napisał niegdyś, że człowiek bywa nieszczęśliwy dwa razy w życiu - pierwszy raz, kiedy jego marzenia nie spełniają się, i po raz drugi wtedy, kiedy się właśnie spełniają. Obawiam się, że jestem lustrzanym odbiciem postaci z tego aforyzmu: jako widz monodramów bywam szczęśliwa w jednej z dwu okoliczności - pierwszy raz, kiedy kiepski i źle zagrany monodram zostawi mnie bez szwanku, drugi raz zaś wtedy, gdy naprawdę dobry monodram sprawi, że trudno mi przestać o nim myśleć. Że chcę go sobie wstrzykiwać.
więcej...