PRZYPADKI DOKTORA BONIFACEGO TRĄBKI
PRZEDSTAWIENIE OPOWIADA O NIEZWYKŁYM DOKTORZE, BONIFACYM TRĄBCE - LEKARZU OPIEKUJĄCYM SIĘ WSZYSTKIMI ZWIERZĘTAMI W SWEJ LEŚNEJ CHATCE.

"Przypadki Doktora Bonifacego Trąbki" są próbą oswojenia dzieci z wizytą w gabinecie lekarskim. Razem z kukułką, sową z rejestracji, psem Burkiem, jeżem i innymi zwierzętami dzieci odwiedzają rozmaite gabinety lekarskie - między innymi gabinet zabiegowy, gdzie można założyć opatrunek na chorą nogę, pracownię EKG, gdzie razem z przestraszoną myszką można zobaczyć, na czym polega badanie serca, laryngologa, który zbada słuch kukułki, gabinet RTG  czy gabinet USG prowadzony przez dwa chomiki. Dzieci mogą zobaczyć, na czym polegają poszczególne badania i jak ich działanie pomaga dbać o zdrowie. Dzięki temu wizyty u lekarza nie będą dla małych pacjentów tak stresujące i trudne.


tekst opisu: Mariusz Wójtowicz, Anna Chudek



autor: Anna Rumianek

adaptacja: Anna Katarzyna Chudek i Mariusz Wójtowicz

reżyseria: Arkadiusz Cyran, Anna Skubik
muzyka: Krzysztof Zaremba
opracowanie plastyczne: Ewelina Staniszewska

lalki: Anna Skubik

występują: Anna Skubik, Arkadiusz Cyran

zdjęcia: Sabin Kluszczyński






BAŚŃ O GRAJĄCYM IMBRYKU
TO PEŁNA HUMORU OPOWIEŚĆ O KOWALU I JEGO PRZYJACIOŁACH: KONIU I KOŃSKIEJ MUSZE.
 " Baśń o grającym imbryku"  Marty Guśniowskiej to bajka skierowana do dzieci 
w wieku od 3 do 8 lat. Wspaniale napisany tekst i zawarte w nim zabawne sytuacje 
nie pozostawiają obojętnych również dorosłych widzów. 

"Baśń o grającym Imbryku" to pełna humoru i zabawnych sytuacji opowieść 
o Kowalu i jego przyjaciołach, Koniu i Końskiej Musze. Dzięki tytułowemu imbrykowi 
i czarom Wróżki życie Kowala zmienia się na lepsze, lecz w trakcie tych zmian, 
uświadamia on sobie gdzie jest jego prawdziwe miejsce i co daje mu szczęście. 
Prowadzi to do morału, że każdy z nas jest  stworzony do wykonywania pracy, 
którą potrafi najlepiej i daje mu ona najwięcej radości. Aktorzy wraz z dziećmi 
wyczarowują magiczny świat baśni.
 
Autor: Marta Guśniowska
Muzyka: Paweł Głosz
Scenografia, lalki: Małgorzata Bakalarska
Występują: Arkadiusz Cyran, Anna Skubik
Reżyseria: Edward Kalisz
TAKAJA
MONODRAM "TAKAJA" JEST WSPÓŁCZESNYM PORTRETEM TRZECH KOBIET W RÓŻNYM WIEKU, ZMAGAJĄCYCH SIĘ ZE SWOJĄ DOJRZAŁOŚCIĄ, SEKSUALNOŚCIĄ I SAMOTNOŚCIĄ.
Spektakl odbywający się w kameralnej przestrzeni posługuje się językiem plastyki, rzeźby i tańca. Autorska muzyka Pawła Głosza współgra ze scenografią Mai Krupińskiej, podkreślając problemy dzisiejszych kobiet i ich relacji z mężczyznami, które porusza tekst Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk. Spektakl w reżyserii Edwarda Kalisza i Mariusza Wójtowicza.

Monodram Anny Skubik Takaja to trzy historie składające się na jeden portret kobiety zmagającej się ze swoim nienasyceniem. Głodem płynącym  z warstwy fizycznej jak i tym głęboko ukrytym pod powierzchnią. O "twarzach" jakie zakłada: to biznesowego makijażu, to wychowania, to norm społecznych. O samotności w podejmowaniu kluczowych decyzji. O naturze, która daje nadzieję. Kobieta-artystka mówi głosem kobiet składając skomponowane przez autorkę Małgorzatę Sikorską Miszczuk, losy  pozornie odległe na jeden obraz pełen tęsknoty i nadziei. Autorska muzyka Pawła Głosza współgra ze scenografią i formami Mai Krupińskiej.





Realizacja klipu Sabin Kluszczyński
FEDRA
PRZEDSTAWIENIE O WULKANICZNYM ŻYWIOLE POŻĄDANIA I MIŁOŚCI NIEMOŻLIWEJ

Ten żywioł szaleje w kobiecie i tym żywiołem jest kobieta. Zatracająca się w nim tak samo,jak on się w niej zatracił i… odnalazł jeszcze większy wigor.

Fedra pokochała Hipolita, swojego pasierba. Samym pożądaniem przekracza próg podwójnego tabu: zdrady i duchowego kazirodztwa. Nic, z tego, czego najnamiętniej pragnie, nie zostanie spełnione, a przecież doprowadzi do rzeczywistej, krwawej tragedii. Dlaczego – wobec tej niemożliwości; niemożliwości założonej i niemożliwości faktycznej – Fedra nie wycofuje się z tego wewnętrznego biegu? Bo bardziej od tego, co wie o uporządkowanych i godnych człowieka uczuciach, pociąga ją to, czego nie wie, ale – co naprawdę dzieje się w jej ciele i duchowych schowkach, co dzieje się w jej zmysłach i myślach naprawdę. Bez sankcji i powinności, które zna i według których osądza samą siebie. Bezlitośnie. Bezlitośnie, ale z czułą mądrością odnosząc się do swojego nieszczęścia tak, jak odniosłaby się do nieszczęścia innego człowieka ryzykującego podróż w głąb chwilowo nieczynnego wulkanu swoich namiętności. Być może – w głąb Ciebie. Nasza Fedra nosi lustrzane odbicie swojego imienia: Ardef. Albo imię czytane wstecz. Jak historia jej losu, którą opowiada na krótko przed śmiercią. Od końca do początku. Albowiem-powtórzmy za Eliotem – „W moim początku jest mój kres”.Zresztą może to „tylko” historia aktorki, która żyje w stanie ustawicznego ryzyka zanurzania się w losach innych ludzi, albo zanurzania losów innych ludzi w swoim losie?

Bogusław Kierc.

ZŁAMANE PAZNOKCIE.
RZECZ O MARLENIE DIETRICH
"ZŁAMANE PAZNOKCIE. RZECZ O MARLENIE DIETRICH" TO SPEKTAKL O OSTATNICH LATACH WIELKIEJ GWIAZDY MARLENY DIERTICH W JEJ PARYSKIM MIESZKANIU. GWIAZDA WSPOMINA CZASY SWOJEJ ŚWIETNOŚCI. JEJ JEDYNĄ TOWARZYSZKĄ JEST GLORIA, MŁODA I PEŁNA ENTUZJAZMU OPIEKUNKA.

Rozmowa Alicji Rubczak z Anną Skubik i Marleną Dietrich ze spektaklu "Złamane paznokcie. Rzecz o Marlenie Dietrich" w reż. Romualda Wiczy-Pokojskiego w Teatru Wiczy w Toruniu.

"Złamane paznokcie. Rzecz o Marlenie Dietrich" to spektakl o ostatnich latach wielkiej gwiazdy Marleny Diertich w jej paryskim mieszkaniu. Gwiazda wspomina czasy swojej świetności. Jej jedyną towarzyszką jest Gloria, młoda i pełna entuzjazmu opiekunka, która również marzy o wielkiej karierze.

Spektakl wprowadzając technikę laki żyworękiej (sama Marlena Dietrich jest tutaj lalką), zaskakuje ale też odkrywa wiele pokładów tak skomplikowanej relacji jaka istnieje między Marleną-Madam a Glorią, których w innym wypadku nie bylibyśmy w stanie zobaczyć. Perfekcyjna animacja, zmiany głosu zaskakują nawet wyrafinowanych widzów. Pozwalają uwierzyć iluzji, że na scenie  równolegle istnieją dwie aktorki. To wspaniała kreacja Anny Skubik.